Renesansowe portrety autorstwa kobiet i tajemnice, które skrywają – cz. I: Sofonisba Anguissola

Wykład przygotowany dla Centrum Kultury Zamek (wygłoszony 02.03.2017r. w ramach „Czwartków o sztuce” jako towarzyszący wystawie „Złe kobiety” cz. 1

 

Dziś chciałabym opowiedzieć o artystkach, które choć w czasach sobie współczesnych były bardzo znane, zrobiły niebywałe wręcz kariery, to jakoś pamięć o nich przez wieki się zatarła i współcześnie odkrywamy je na nowo.

Sofonisba Anguissola, autoportret
Sofonisba Anguissola, autoportret

Skupię się głównie na portrecie – dziedzinie nieco zaniedbywanej, za równo dawniej, jak i współcześnie. Portret zawsze uznawany był za pośledniejszą dziedzinę sztuki od na przykład malarstwa historycznego czy scen religijnych. Dlatego też pewnie uznano, że to dziedzina odpowiednia dla kobiet artystek, skoro już muszą malować. Również współcześnie często obojętnie mijamy całe rzędy portretów wiszących w muzeach czy pałacach, a przecież to właśnie portrety skrywają w sobie często fascynujące historie, za równo osób portretowanych jak i portretujących, które, jak się coraz częściej okazuje, mogły być MALUJĄCYMI KOBIETAMI, a więc zjawiskiem w renesansie niecodziennym.

Sofonisba Anguissola, autoportret 1554
Sofonisba Anguissola, autoportret 1554

Z początkiem epoki odrodzenia we Włoszech zapanowały humanistyczne idee, feudalizm przekształcał się w kapitalizm, podział na sferę publiczną i prywatną stawał się coraz wyraźniejszy, a malarstwo zaczęło przeradzać się z rzemiosła w sztuki wyzwolone. Oznaczało to znaczny wzrost prestiżu dla artystów, ale nie dla artystek. Właśnie w epoce renesansu dziewczęta przestano posyłać do publicznych szkół, gdzie uczono retoryki, nauk przyrodniczych i przede wszystkim matematyki, a zaczęto nauczać je w domach, co oznaczało tylko przysposabianie do życia małżeńskiego lub zakonnego. Tymczasem zasady matematyczne zaczęły pełnić ważną rolę w sztuce, w wyznaczaniu kompozycji, perspektywy, właściwych proporcji, interesy artystów natomiast przeniosły się z kościołów i dworów do cechów. Zarówno matematyka, jak i cechy były wówczas dla kobiet niedostępne. Od kobiet wymagano delikatności, posłuszeństwa, moralności i pobożności. Dopiero w XVI wieku, czyli de facto z początkiem epoki manieryzmu, niektórym kobietom udało się pogodzić te wymogi z karierą artystki. Jedne zawdzięczały tę możliwość przyjściu na świat w rodzinie artystycznej, inne przynależności do klasy wyższej. Drogę do malarstwa otworzyła  kobietom Sofonisba Anguissola, która uczyniła je akceptowanym wśród arystokracji zajęciem dla kobiet.

Portret rodzinny, Minerva, Amilcare and Asdrubale Anguissola, 1557
Portret rodzinny, Minerva, Amilcare and Asdrubale Anguissola, 1557

Stało się to możliwe dzięki jej ojcu – Almicaremu Anguissoli, który postanowił zapewnić staranne wykształcenie każdemu z siedmiorga swoich dzieci, nie zważając na to, że jedynie najmłodsze z nich było synem. Trzy siostry Sofonisby również zostały malarkami, jednak to w niej, najstarszej, od początku pokładano największe nadzieje. Nawet Michał Anioł, który wcale nie był skory do pochwał, docenił talent początkującej Sofonisby. Sama artystka niejako wybrała portret na swoją dziedzinę. Często portretowała swoją rodzinę, malowała również scenki rodzajowe z udziałem sióstr i brata. Jedną z takich scenek, jest obraz zatytułowany „Gra w szachy”, przedstawiający siostry artystki w towarzystwie opiekunki. Już sama czynność – gra w szachy – świadczy o nieprzeciętnym, na owe czasy, wykształceniu dziewcząt. Również ich imiona: Sofonisba, Minerwa, Europa – są dowodem ambitnych planów, jakie rodzice wiązali z ich przyszłością. Nawiasem mówiąc, wspomniany obraz można obejrzeć w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Zanim trafił do Polski, w połowie XVII wieku stał się częścią kolekcji kardynała Orsiniego w Rzymie, następnie znalazł się w parmeńskiej kolekcji Farnezów, by, zrabowany podczas kampanii napoleońskich stać się własnością brata Napoleona w Neapolu. Po upadku Napoleona trafił na wolny rynek i w 1823 roku w paryżu zakupił go Anastazy Raczyński. Obraz długo wisiał w Berlinie i dopiero W 1903 roku, potomek Atanazego Raczyńskiego przeniósł go do Poznania. Obecnie, gdy artystka została odkryta na nowo, i powszechnie doceniona, obraz ten nadal dużo podróżuje.

Sofonisba Anguissola, Gra w szachy, 1555
Sofonisba Anguissola, Gra w szachy, 1555

Jednak współcześni Sofonisbie mężczyźni, piszący o sztuce, np. Giorgio Vasari, nie uważali jej, ani jej sióstr za artystki, a za wybryki natury. Vasari nie mógł zrozumieć motywów działania Almicarego Anguissoli, uważając kształcenie dziewcząt za kaprys.

Sofonisba Anguissola, Trójka dzieci z psem, 1590
Sofonisba Anguissola, Trójka dzieci z psem, 1590

O tym, jak bardzo się mylił, może świadczyć chociażby fakt, że autorstwo jednego z obrazów Sofonisby przez długi czas przypisywane było Leonardowi Da Vinci, artyście bezsprzecznie cenionemu, za równo w renesansie, jak i współcześnie. Również inne obrazy artystki błędnie przypisywano, między innymi Tycjanowi, Giovanniemu Moroniemu, Zurbaránowi czy van Dyckowi, któremu zresztą, niewidoma już Sofonisba pod koniec życia udzielała rad w kwestii malarstwa. Namalował wtedy jej portret.

Anton van Dyck, Sofonisba Anguissola, 1624
Anton van Dyck, Sofonisba Anguissola, 1624

Możliwe, że to zamieszanie z atrybucją jej dzieł wynikało z faktu, że ich nie sygnowała. Najprawdopodobniej, jako damie z wyższych sfer, nie wypadało jej, ponieważ może to zrównywało by ją z rzemieślniczką? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że jako malująca kobieta była swego rodzaju ciekawostką, a jej ojciec wiedział o tym i promował ją, jak tylko mógł.

Sofonisba Anguissola, Siostra artystki w stroju zakonnicy, 1551
Sofonisba Anguissola, Siostra artystki w stroju zakonnicy, 1551

Jednym z obrazów Sofonisby Anguissoli przypisywanym przez wieki Tycjanowi był portret siostry artystki, który namalowała, kiedy obie zakończyły naukę malarstwa u mistrza Bernardina Gattiego, a Elena, postanowiła wstąpić do zakonu. Sofonisba była wtedy bardzo młoda, dopiero skończyła nauki i już namalowała, sądząc po błędnej atrybucji, portret godny Tycjana.

Portret Elżbiety de Valois, 1565
Portret Elżbiety de Valois, 1565

Z kolei najczęściej kopiowanym portretem autorstwa Sofonisby Anguissoli był portret Elżbiety de Valois (Elżbiety Walezjuszki – królowej Hiszpanii). Nawet Peter Paul Rubens wykonał jedną kopię tego obrazu.

Zaproszenie na hiszpański dwór królewski było wielkim sukcesem
i niebywałym awansem społecznym dla Sofonisby – młodej włoskiej artystki, która, choć otrzymała wykształcenie artystyczne, to było to wykształcenie znacznie uboższe, niż to, które otrzymywali artyści – mężczyźni. Bywali oni adeptami w pracowniach mistrzów nawet po kilkanaście lat, mieli również wiedzę matematyczno – przyrodniczą, natomiast Sofonisba pobierała prywatne lekcje malarstwa jedynie przez trzy lata u mistrza Bernardina Campiego, a po jego wyjeździe już tylko rok u mistrza Bernardina Gattiego.
A jednak to właśnie ona, w 1559 roku udała się z wielką pompą na dwór hiszpański, gdzie aż do roku 1573 sprawowała nieoficjalnie funkcję nadwornej malarki, a oficjalnie była damą dworu dwóch królowych – Elżbiety Walezjuszki i Anny Austriaczki. Otrzymywała tam zwyczajowe wynagrodzenie damy dworu, otrzymała też dożywotnią pensję, jednak jej dożywotnia pensja przekazywana była jej ojcu. Nie wolno jej było – jako kobiecie – sprzedawać swoich prac – portrety, które malowała krążyły po dworze w postaci podarunków i mogły być wielokrotnie kopiowane – również stąd mogły wynikać późniejsze problemy
z atrybucją jej dzieł.

Sofonisba Anguissola, Autoportret, 1561
Sofonisba Anguissola, Autoportret, 1561

Jednak, tym, co jest najbardziej fascynujące są liczne autoportrety Sofonisby Anguissoli. Autoportrety artystki były nie tylko utrwaleniem własnego wizerunku czy wprawianiem się w technice malarstwa. każdy z jej autoportretów jest jednocześnie jej wizytówką i zawiera w sobie odpowiednie przesłanie. Na autoportrecie z 1561 roku artystka ukazała siebie, jako skromnie ubraną młodą kobietę, grającą na szpinecie. Jest to autoportret z okresu hiszpańskiego, więc ukazana w tle starsza kobieta jest najprawdopodobniej opiekunką, która przyjechała z Sofonisbą na hiszpański dwór. Przedstawienie samej siebie w towarzystwie opiekunki, oznaczało, że autorka chce być postrzegana jako kobieta obyczajna. Instrument, miał świadczyć o jej wykształceniu muzycznym, które z kolei oznaczało przynależność do wyższych sfer. Ponadto, król Filip II, który zaprosił ją na swój dwór, słynął z zamiłowania do muzyki i konserwatyzmu. Nic więc dziwnego,
że artystka, w swym pierwszym hiszpańskim autoportrecie, wyeksponowała pożądane na królewskim dworze umiejętności i cechy. Ukazała siebie, jako wykształconą, ale skromną młodą damę, nie jako rzemieślniczkę.
I niewątpliwie przypadła do gustu surowemu królowi, ale przede wszystkim młodej królowej, z którą szczerze się zaprzyjaźniła. Właściwie ze źródeł wynika, że na sztywnym, pełnym intryg hiszpańskim dworze – Sofonisbę lubili wszyscy. Nawet okrutny król Filip, który nawiasem mówiąc zlecił zabójstwo naszej Królowej Bony, obdarzył ją specjalnymi względami o czym może świadczyć fakt, że kiedy po śmierci królowej Elżbiety Sofonisba zapragnęła powrócić
do Włoch, król zlecił poszukać dla niej odpowiedniego włoskiego męża,
a ponieważ miała już wtedy 40 lat, dał jej pokaźny posag.

Sofonisba Anguissola, Autoportret, 1560
Sofonisba Anguissola, Autoportret, 1560

Ceniona, jako portrecista, wywarła niebagatelny wpływ na włoski autoportret. Jeżeli wierzyć Ann Sutherland Harris, Anguissola była bezkonkurencyjna, jeżeli chodzi o różnorodność portretowych ujęć, a gdy brać pod uwagę liczbę autoportretów nie dorównał jej żaden artysta renesansu.

Sofonisba Anguissola Bernardino Campi malujący portret Sofonisby Anguissoli, 1561
Sofonisba Anguissola Bernardino Campi malujący portret Sofonisby Anguissoli, 1561

Obraz zatytułowany „Bernardino  Campi malujący Portret Sofonisby Anguissoli” zdaje się pokazywać, że artystka, choć świadoma ograniczeń wynikających z płci (o czym świadczą autoportrety, w których starała się wpisać siebie w panujący ideał młodej damy, dając wyraz swojemu podporządkowaniu), jednocześnie zdawała sobie sprawę, że stanowi przykład tego, czego może dokonać kobieta i była świadoma swej wyjątkowej roli, jako autorki kobiecych wizerunków. Na tym obrazie maluje siebie w taki sposób, jakby sama była malowana, co stanowi prawdopodobnie pierwszy w dziejach przypadek, kiedy artystka stara się wyrazić w swym dziele złożony związek między kobiecą podmiotowością a kobiecym działaniem, pozycję zajmowaną przez kobiecy podmiot w patriarchalnej strukturze wiedzy oraz rolę kobiety jako obiektu przedstawienia.  (fragment na podstawie: W. Chadwick, Kobiety, sztuka i społeczeństwo, Poznań 2015)

Małżeństwo Sofonisby z Włochem wybranym przez króla nie było zbyt szczęśliwe, a na dodatek artystka szybko owdowiała. Wracając wraz z bratem na hiszpański dwór, by załatwić sprawy spadkowe (nie mogła sama załatwiać spraw majątkowych), zakochała się w kapitanie galery, którą płynęli i do Hiszpanii nie dopłynęła. Mimo protestów brata, wzięła ślub z kapitanem i pozostała w Genui, gdzie malowała dopóki nie straciła wzroku. Poniżej jej ostatni autoportret.

Sofonisba Anguissola, autoportret
Sofonisba Anguissola, autoportret

Sposób przedstawienia postaci na portretach oraz autoportretach artystki świadczy o znajomości maniery modnej na hiszpańskim dworze (stąd również mogły wynikać późniejsze problemy z atrybucją jej dzieł, które były przypisywane nie tylko artystom włoskim, ale i hiszpańskim) oraz o doskonałym warsztacie. Kariera Sofonisby Anguissoli – jako artystki – ustanowiła precedens. za jej przyczyną artyści zaczęli przyjmować kobiety na swoich uczniów, a artystki, z racji płci, pozbawione akademicko-instytucjonalnego wsparcia zaczęły go szukać na dworach, powołując się właśnie na przypadek Sofonisby i zaproszenie jej na dwór hiszpański. Anguissola wywarła także bezpośredni wpływ na twórczość Lavinii Fontany, o której opowiem w następnym wpisie.

Źródła:

 

2 odpowiedzi do “Renesansowe portrety autorstwa kobiet i tajemnice, które skrywają – cz. I: Sofonisba Anguissola”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *